Left-arrow 1 2 Right-arrow

Skopiuj widget
Widget
Widget
Thumb_widget
Skopiuj kod
Skopiowano kod

Bilet wstępu: ALIANS

Artysta: Klub u Bulka 25.11.2017

15.00 zł

ALIANS 25.11.2017 20:00

ALIANS
+ support: 4MD
Klub u Bulka / SOK
ul. Moniuszki 1, 69-200 Sulęcin
Data: 25.11.2017 Godz. 20:00
Bilety: 15 / 20 zł
Przedsprzedaż: Sekretariat SOK, rezerwacje www.ubulkaklub.8merch.com
 
------- info ------
Alians powstał w 1990 roku w Pile, a w pierwszym składzie znaleźli się Rafał "Kazi" Kasprzak, Michał "Dósioł" Thiede i Darek "Qłak" Kułak. Zadebiutował wydanym własnym sumptem w roku założenia singlem "Sami wobec siebie" ("Sami wobec siebie" / "Ptasiek" / "Czorsztyn '90" / "...dwie łodzie..."), występował u boku Fugazi, na dwa koncerty wyjechał do Czech, jak również odbył minitrasę po Europie Zachodniej (Niemcy, Belgia, Francja). W 1991 r. przedstawil kolejnego singla - tym razem dzielonego z niemieckim Happy Kadaver - na którym umieścił utwory "Szybki kawałek" i "War (megamix)".
 
Pierwszy album grupy - "Mega Yoga" - wyszedł w roku 1992 w wersji kasetowej nakładem TH Records, czyli firmy utworzonej przez samych członków Aliansu. Mimo, że "Mega Yoga" wkrótce doczekała się edycji kompatkowej - ze względu na słabą technicznie jakość nagrań było to raczej oficjalne demo niż prawdziwie artystyczna wypowiedź, choć już ten materiał wskazywał na spore możliwości zespołu, który tradycyjny punk przełomu lat 70. i 80. (z jego ciągotkami do reggae - np. "War") potrafił ciekawie zaaranżować na takie instrumenty, jak akordeon, flet i liczne perkusje. W każdym razie Alians zdobywał zwolenników zarówno w polskim światku niezależnym, jak i nawet poza granicami. Świadczyło o tym coraz więcej koncertów. W 1992 r. zespół odbył sześciokoncertową trasę po Czechach (kwiecień) i pięciokoncertową po Niemczech (sierpień), zaś w 1993 wystąpił ponad 20 razy w Szwajcarii, Holandii, Anglii i ponownie w Niemczech. W Polsce poprzedzal Chumbawambe, wystąpił też podczas toruńskiej imprezy Africa is Hungry (gdzie wracał w latach 1994, 1999, 2001, 2002).
 
Znacznie lepiej od "Mega Yoga" zabrzmiało "Gavroche" (1994) - mogące uchodzić za kwintesencje stylu Alians. Przeważały tu krótkie, dynamiczne ("Do kurwy nędzy"), a przy tym niekiedy melodyjne utwory punkowe, z domieszką folku, reggae ("Zosia na wrotkach", "Bomby domowej roboty") i ska (np. "Wkurwiony Grabaż" o liderze Pidżamy Porno). Ponadto zwracały uwagę anarchizujące i lewicujące teksty, w których znalazła się krytyka głupoty, przemocy i interesowności. "Gavroche" zostało nagrane w składzie poszerzonym o brata Qłaka - akordeonistę (i pałkera Świata Czarownic) Tomasza "Korabola" Kułaka. W lutym 1994 Alians siedemnaście razy wystąpił w Anglii i Niemczech, dziesięć miesięcy później siedem razy w Holandii. Natomiast w 1995 uczestniczył w szczecińskim Kolabonight Kolaborantów oraz w warszawskim koncercie w Colosseum na rzecz ofiar wojny w Czeczenii. I również wyjechał do Europy Zachodniej, dziewięciokrotnie koncertując w Niemczech (wrzesień) i siedem razy w krajach Beneluksu (grudzień).
 
W drugiej połowie 1996, po występie na niemieckim festiwalu w Zittau i udanej trasie po Polsce u boku angielskiego The Ukrainians i fińskiego Hitmen 3 - zespół przedstawił trzeci, bardzo efektownie wydany album pt. "Cała anarchia mieści się w uliczniku", na którym zadebiutował trębacz Bartłomiej "Szkodnik" Klink, dzięki któremu piosenki nabrały jeszcze bardziej folkowego charakteru (najbardziej było to widoczne w niemal tanecznym "Go Fight Ap"). Ale oczywiście tradycjnie grupa nie zapomniała ani o punku (np. "Nic więcej"), ani o reggae i ska (np. "Nic do stracenia" i "Życie" pożyczone od Izraela-Kultury). W warstwie tekstowej muzycyc kontynuowali dawne wątki, a w "Oczywistych sprawach" rozprawiali się z interesownością Kościoła Katolickiego.
 
W następnym roku Alians koncertował w Niemczech, Holandii i Belgii, a w Polsce poprzedzał NoMeansNo. W 1998 doszli Marcin "Gwizdek" Gwizuń (puzon), Tomasz "Guma" Kumiega (sax) oraz Sebastian "Anem" Czajkowski (keyboards). Nowy skład wystąpił w Holandii, Niemczech i w Norwegii, a pierwszą płytą, jaką nagrał, był minialbum "W samo południe" (1998). Jednak dopiero 2 lata później "pełnometrażowe" "Równe Prawa" pokazały pełnię możliwości grupy. To jej najdojrzalsze i najlepsze dzieło, w czym niemała zasługa jeszcze urozmaicających i wzbogacających brzmienie nowych członków grupy. "Równe prawa" uwidoczniły, że dla Aliansu coraz większe znaczenie mają reggae (m.in. "Anemico", przeórbki piosenek Petera Tosha "leave my business" i "Equal rights" oraz The Clash "White Man in Hammersmith Palace") tudzież ska (m.in. świetny utwór Partida" czy prawdziwa ozdoba płyty "Nic do stracenia") - bo wśród 20 utworów znalazło się raptem pięć typowo punkowych (np. "Ptasiek", " Zupełnie prosty człowiek" czy cover The CLash "I fought the law"). A wrażenie różnorodności "Równych praw" znacznie wzmogły instrumentalne miniaturki (np. "Decreto", niemal latynoska "Guerilla Municipal" czy "Perdida" w rytmie ska).
 
W 2000 i 2001 roku Alians wystąpił podczas Punkowej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie. Ponadto członkowie Alians wspomagali Pidżame Porno na płytach "Złodzieje zapalniczek " (Gwizdek i Guma), "Styropian" (Dósioł) i "Marchef w butonierce" (Szkodnik). Dósioł, Korabol i Anem grają równolegle w Świecie Czarownic.
autor: Leszek Gnoiński